Od rana w niedzielę 11 marca sala nr 2 w Centrum Kultury i Sportu w Krzeszowicach zamieniła się w salon gier komputerowych i wystawę komputerów, ale takich sprzed 30 lat.

W latach 80 tych i nieco później wszystkie te urządzenia były powodem zazdrości i westchnień. Dostępne były nie dla każdego. W CKiS można było wszystkie te sprzęty oglądać, ale tez zagrać, na oryginalnym sprzęcie w Mario, Sonica, postrzelać do kaczek. Okazało się, że dzieci wychowane na nowoczesnych komputerach, smartfonach etc. świetnie się bawiły na prawie zabytkowym sprzęcie, a dla starszych była to podróż sentymentalna. Urokiem tamtych gier jest prostota grafiki i trzeba tak naprawdę wyobrażać sobie, jak mogą wyglądać postaci z tych gier. To, co mnie fascynuje, to wygląd tych gier. Jest w nich duża pikseloza, ludzik jest stworzony z 8 punkcików, a my wyobrażamy go sobie, jako superbohatera. I my grając, nie widzimy brzydoty czy niedoskonałości tych postaci, ale je sobie wyobrażamy, jako coś więcej. Do tego kompletnie inna muzyka, absolutnie niepowtarzalna. Dzisiaj wraca się do tych dźwięków i brzmień. Po raz pierwszy jestem organizatorem takiego przedsięwzięcia. Zakładałem, że będzie sukcesem, jeśli w Krzeszowicach odwiedzi tę wystawę 100, może więcej osób, i to się udało-mówi Paweł Stypuła, pomysłodawca wydarzenia.

Sprzęt zgromadzony w Krzeszowicach przywieźli ludzie zrzeszeni na różnych forach poświęconych retro komputerom, konsolom i grom. Jeden z uczestników przyjechał z Gdańska. Pozostali mieszkają w Małopolsce i na Śląsku.

Podobne imprezy, z wielkim powodzeniem, odbywają się w Krakowie, Katowicach i innych większych miastach. W Krzeszowicach takie przedsięwzięcie zorganizowano po raz pierwszy, ale wygląda na to, że nie ostatni.